kwiecień08

Poradnik dla rodziców cz.3

Kilka prostych rad, które pomogą osiągnąć dziecku sukces

Rzeczywistość niestety bywa brutalna. Jako rodzice mamy zbyt mało czasu dla swoich dzieci, więc próbujemy wynagrodzić go na różne sposoby, które niestety nie przynoszą oczekiwanych efektów. Ilość dodatkowych zajęć w tygodniu, który nie jest z gumy, powinna być dostosowana przede wszystkim do możliwości i potrzeb dziecka. I owszem, należy naszemu bąbelkowi proponować zajęcia, ale z umiarem i zdrowym rozsądkiem.

Jak stworzyć plan dnia mojego dziecka?

Ponieważ nauka w szkole muzycznej wymaga zainwestowania czasu na ćwiczenie w domowym zaciszu, plan tygodnia powinien go uwzględnić bezwarunkowo. Uczniom najmłodszym proponuję 30 minut każdego dnia, podzielone na 2 sesje po 15 minut. Dlaczego? Koncentracji u siedmiolatka wystarczy maksymalnie na 15 minut, więc wszystko ponad będzie wyłącznie marnowaniem czasu. Dodatkowo, ćwiczenie o różnych porach dnia wymaga każdorazowo wytężonego wysiłku naszego mózgu, co pozwoli utrzymać efektywność ćwiczenia na wysokim poziomie.

Wspomnień czar

Pamiętam z czasów nauki w szkole muzycznej, że mój plan tygodnia był bardzo napięty. Dwa razy w tygodniu rodzice zawozili mnie do Katowic na dodatkowe lekcje języka angielskiego. Resztę czasu zajmowała szkoła muzyczna. Nawet w sobotę (w klasie czwartej) miałem kształcenie słuchu i audycje muzyczne. Miałem to szczęście, że w domu pod nieobecność rodziców była babcia, ale nie ta od rozpieszczania. Tylko swoisty żandarm, pilnujący porządku dnia. Wtedy trochę się buntowałem, ale nieustępliwość owej babci okazała się zbawienna w skutkach. To był swoisty rytuał. Zanim wracała do swojego domu, siadała u mnie na kanapie i słuchała, jak ćwiczyłem. Pamiętam jej ogromną dociekliwość. Wydawać by się mogło, że jej wiedza muzyczna, a zasadniczo jej brak, nie pozwoli na zauważenie żadnego błędu. Jak bardzo się wtedy myliłem. Często to intuicja podpowiadała jej najlepsze rozwiązania.

Organizowanie ćwiczenia w domu

Odpowiednio wyposażone stanowisko pracy to podstawa dobrej organizacji ćwiczenia w domu, więc konieczne jest, abyśmy w pokoju wygospodarowali miejsce, gdzie na stałe zagoszczą krzesło, podnóżek i pulpit na nuty. Ważne jest, aby podczas ćwiczenia nic nie rozpraszało naszego dziecka. Wszelkie inne źródła dźwięku należy na czas ćwiczenia wyłączyć. Rozpoczynając ćwiczenie należy stosować się do zaleceń nauczyciela, który w bardzo przejrzysty i precyzyjny sposób określa sposób wykonywania danego zadania. Pamiętaj, że nie jest ważna ilość powtórzeń i ich tempo wykonania, ale każdorazowe poprawne wykonanie danego ćwiczenia. Należy świadomie dokonywać rotacji pomiędzy ćwiczeniami, kiedy widzimy, że dziecko powiela błędy lub przestało się koncentrować na jakości jego wykonania. Pozwoli to na złapanie oddechu i aktywizowanie mózgu. Czas ćwiczenia zależny jest od zaawansowania danego ucznia, ale powinien być zawsze traktowane drugoplanowo. Ważne jest osiągnięcie celu, który stawiamy sobie podczas danej sesji, a nie bezmyślne ćwiczenie od dzwona do dzwona. Bo ustalić plan, to jedno. Konsekwentnie go realizować, to drugie.

Trudności związane z samodzielną pracą ucznia w domu

Kluczowe dla wyeliminowania wszelkich trudności związanych z ćwiczeniem ucznia w domu jest zrozumienie pojęcia „samodzielna praca ucznia”. Oznacza ono ćwiczenie bez nauczyciela według wskazówek z lekcji, w którym to rodzic uczestniczy jako kontroler jakości. Wszechobecna elektronika w postaci komputera, tableta czy smartfona, bardzo mocno zmieniła nasze postrzeganie świata, a co za tym idzie, zmieniła również umiejętność wartościowania zajęć i innych form spędzania czasu przez nasze dzieci. Nauka gry na instrumencie jest archaiczna i należy do tych, które wymagają dużego nakładu czasu i sił zanim posiądziemy trenowaną umiejętność. Ale przecież można twierdzić, że potrafi się zagrać każdą rockową solówkę na gitarze w Guitar Hero na konsoli PS4. Łatwo przyszło, łatwo poszło. Tylko na dłuższą metę niczego w rozwój naszego dziecka nie wniosło. Czas z instrumentem musi kojarzyć się z ciszą, ponieważ proces myślenia wymaga od nas ogromnego skupienia. Być może, kiedy dziecko uczy się wzorów z matematyki czy wydarzeń i dat z historii, włączone radio czy ulubiona lista utworów na smartfonie nie rozprasza jego uwagi i nauka staje się przyjemniejsza. Ale ćwiczenie na instrumencie przy telewizorze czy komputerze już nie jest dobrym pomysłem.

Krojenie tortu

Z czasu studiów na wydziale instrumentalnym przypomina mi się rozmowa z prof. dr hab. Wandą Palacz podczas zajęć metodyki nauczania gry na instrumencie o jej słynnym na całą akademię torcie. W dosyć obrazowy sposób owa pani profesor tłumaczyła swoim studentom, w jaki sposób należy pracować nad utworem. Metoda uniwersalna. Każdy element utworu, począwszy od samego tekstu, poprzez artykulacje, dynamikę, frazowanie, na aplikaturze prawej i lewej ręki skończywszy tworzy odrębną warstwę, której nie można ćwiczyć w oderwaniu od całej kompozycji. Wszystkie warstwy istnieją wspólnie na siebie oddziałując, tworząc tort. Zatem pracując nad wybranym fragmentem należy od razu zaplanować dynamikę oraz artykulację, która często wymaga od nas zagrania w odpowiedniej pozycji na instrumencie, zmieniając czasem strunę dla uzyskania zamierzonej barwy instrumentu. Oczywiście, krojenie tortu należy dostosować do wieku ucznia i przede wszystkim do jego stopnia zaawansowania w grze na gitarze.

Powrót